Samorząd Miasta Gliwice dotuje młodzieżową
sekcję szachową oraz piłki nożnej.

Paweł Wolski, po prawej, dziękuje za wieloletnią pracę na rzecz Carbo Tomaszowi Rudzkiemu i Janowi Jondzie.

Mam długofalowy pomysł na Carbo

Dodane: 2020-01-20

Rozmowa z prezesem Zarządu KS Carbo Gliwice PAWŁEM WOLSKIM.

  Paweł, znamy się długie lata. Nie będę Ci zatem „prezesował”, pogadamy jak starzy kumple. Pamiętasz, kiedy po raz pierwszy trafiłeś do Carbo?
  O kurcze... Szczerze? Nie pamiętam.
  To kto był wówczas trenerem?
  Piotr Szendzielorz. To on ściągnął mnie do zespołu zaraz po zakończeniu mojej gry w Śląskiej Lidze Juniorów w barwach Piasta Gliwice.
  To będzie pewnie 2009 rok. Grałeś w jednym zespole m.in. z Adamem Zalewskim, Michałem Kołodziejem, Andrzejem Gilnerem czy Łukaszem Kapustą.
  Zgadza się. Moje początki w Carbo to zatem 2009 lub 2010 rok. W sezonie 2009/2010 awansowaliśmy do IV ligi, co jest do dzisiaj największym sukcesem w mojej przygodzie z piłką.
  Jesteś wychowankiem Piasta?
  Tak, tam przeszedłem szczeble od trampkarza do juniora.
  Zawsze na pozycji obrońcy?
  Nie, zaczynałem jako prawy pomocnik. Dopiero podczas gry w Śląskiej Lidze Juniorów trener Piotr Szendzielorz przestawił mnie na środkowego obrońcę.  
Wspomniany szkoleniowiec to ważna postać w Twoim piłkarskim życiu.

  Byłem w klasie sportowej technikum, kiedy do Piasta przyszedł Szendzielorz. Zaczęła się nasza długoletnia współpraca. Bardzo mile ją wspominam. Trener Szendzielorz to bardzo charyzmatyczna postać. Świetny motywator. Nieraz wydawało się, że z danym składem nic się nie da zrobić, a on jeszcze bardziej „podkręcał śrubę” i okazywało się, że jednak się da... Ja sam kilka razy chciałem się poddać, skończyć przygodę z piłką, ale on za każdym razem przekonywał mnie, że jeszcze na to nie czas, że jeszcze mogę być leszy... Zaszczepił we mnie przekonanie, że nie można odpuszczać, nawet jak jest bardzo ciężko.
  Policzyłeś, ile sezonów w sumie grałeś w Carbo?
  Hmm... Ze mną to było tak, że przeważnie grałem po jednej rundzie. Tj. przychodziłem na wiosnę, a zimą odchodziłem. Sądzę, że summa summarum nazbiera się około 10 sezonów.
  Pomiędzy powrotami do Carbo zaliczyłeś sporo klubów.
  Nawet nie wiem, czy wszystkie wymienię... (śmiech) Przyszowice, ŁTS Łabędy, Spójnia Osiek Zimnodół, MKS Sławków... Ale zawsze wracałem do Carbo, bo czułem sentyment do tej drużyny.
  Najlepszy mecz w karierze?
  Muszę wrócić do okresu juniorskiego. Miałem taki czas, kiedy byłem powołany do reprezentacji podokręgu Zabrze. Pojechałem nawet na międzynarodowy turniej do Austrii. Tam zaliczyłem kilka meczów i strzeliłem nawet gola. To był chyba najpiękniejszy okres w mojej przygodzie z piłką.
  Piłkarski idol, wzór?
  Legenda Milanu Gennaro Gattuso. Doceniałem to, że nigdy nie odpuszczał rywalowi.
  Skąd pomysł, aby zostać piłkarskim działaczem?
  Carbo Gliwice jest w moim sercu. Kiedy pojawiła się groźba, aby zniknęło z piłkarskiej mapy, nie mogłem do tego dopuścić. Tak jak Jakub Błaszczykowski ma sentyment do Wisły Kraków, i kiedy klub spod Wawelu potrzebował pomocy, to on jej udzielił, tak i ja będę walczył o klub z Ostropy. Nie mam takiego nazwiska jak były pomocnik Borussii Dortmund, nie mam takiej siły przebicia, ale zrobię co w mojej mocy.
  Ty i pozostali członkowie Zarządu zastąpiliście długoletni tandem Tomasz Rudzki-Jan Jonda.
  To już legendy klubu, zwłaszcza Jan Jonda, który przecież był piłkarzem Carbo, potem kierownikiem, następnie długoletnim wiceprezesem. Gdyby nie on i Rudzki, dzisiaj klubu z Ostropy mogłoby nie być. Serdecznie im dziękuję za to, co zrobili dla Carbo. Mam nadzieję, że będą dalej służyć nam radą i doświadczeniem.
  Koledzy z Zarządu wybrali Cię sternikiem klubu. Jaki stawiasz przed sobą cel?
  Chciałbym odbudować potęgę Carbo! Ale najpierw sprawić, żeby klub normalnie funkcjonował, a nie tylko wegetował.
  Jednak do tego potrzebne są pieniądze...
  Dlatego przywróciliśmy miesięczną składkę członkowską. Minimum 20 zł, można oczywiście wpłacać więcej... Pozyskaliśmy też drobnych sponsorów. Ale uważam, że od pieniędzy jeszcze ważniejsze są chęci. Jak będzie zapał do działania, to i finanse się znajdą.
  Na obecną chwilę sytuacja finansowa klubu nie należy do najlepszych. Ale dzięki wspomnianym wpłatom członkowskim i dotacji z Urzędu Miejskiego w Gliwicach w kontekście rundy rewanżowej możemy trochę odetchnąć...
  Wiem, że „oczkiem w głowie” nowego Zarządu jest piłkarski narybek.
  Oczywiście. Udało nam się otworzyć sekcję trampkarzy. Młodych piłkarzy prowadzi Krzysztof Hulak, piłkarz Carbo. Niedawno jego zespół wygrał sparing z GSF Gliwice. Warto podać nazwiska strzelców goli, bo być może za jakiś czas będą to ligowi piłkarze Carbo. Na listę strzelców wpisywali się Bartek Ślązak, Oskar Hagner, Szymon Maksym i Grzegorz Zarzycki. Już niedługo nasi trampkarze jadą na turniej, a wiosną wystartujemy w lidze D2 MŁODZIK. Marzy mi się, że za kilka lat wychowankowie klubu będą systematycznie zasilać szeregi naszych seniorów.
  Cel sportowy na wiosnę to utrzymanie w A-klasie. Będą wzmocnienia kadrowe?
  To pytanie proszę kierować do trenera. On jest od spraw kadrowych. Jednak jedno wiem na pewno – bez solidnych wzmocnień ciężko będzie utrzymać się w A-klasie.
  Ale jak mają przyjść nowi, dobrzy zawodnicy, skoro nie płacimy za grę?
  Jeżeli ktoś w tej lidze liczy na pieniądze, to się przeliczy. Klasa A to kluby amatorskie, tutaj trzeba się napracować, aby potem, wyżej, zarabiać dzięki piłce. To odskocznia do kariery. Będziesz dobry, zauważą cię, pójdziesz dalej.
  Wspomniałeś o trenerze. Czemu podziękowałeś Krzysztofowi Płacheckiemu? Przecież latem, w bardzo trudnym momencie, pomógł klubowi, wziął zespół, którego nikt nie chciał trenować.
  To fakt. I za to jestem mu wdzięczny. Jednak uczynił za mało, aby być spokojnym o A-klasowy byt.
  Jednak jego pracę obiektywnie można byłoby oceniać dopiero wiosną. Bo przepracowałby na własny rachunek okres przygotowawczy, ściągnął swoich ludzi, poukładał wszystko po swojemu.
  Ale my nie mamy czasu, żeby czekać! Musimy już działać, aby nie powtórzyła się sytuacja z poprzedniego sezonu, kiedy tylko dzięki reorganizacji rozgrywek utrzymaliśmy się w A-klasie.
  Trener Dawid Jóźwiak był już trenerem Carbo. I też nie zachwycał wynikami. Skąd pewność, że teraz mu się powiedzie?
  Jest młody i ambitny. Sam będzie chciał udowodnić, że wcześniejszy epizod w Carbo był wypadkiem przy pracy.
  Ostatnia sprawa. Będziesz długoletnim prezesem? Nie zrezygnujesz przy pierwszych niepowodzeniach, po roku, dwóch? Nie rzucisz tym, tłumacząc się brakiem czasu, sprawami rodzinnymi itp.?
  Kadencja Zarządu trwa 5 lat. Mamy długofalowy plan na ratunek klubu. Więc na prezesurę nie patrzę poprzez pryzmat „krótkiego terminu ważności”.

  rozmawiał: Błażej Kupski

Copyright © 2009-2018 Klub Sportowy Carbo - Gliwice. Wszelkie prawa zastrzeżone
Kontakt: Klub Sportowy Carbo - Gliwice, ul. Lekarska 5, 41-151 Gliwice - Ostropa, tel: 32 234 82 11, fax: 32 234 82 94.


Nawigacja

Polityka prywatności | Strona główna | Kontakt i informacje | Stadion | Historia | Aktualności | Kadra | Tabela ligowa | Terminarz | Statystyki | Szkolenie dzieci i młodzieży | Szkolenie dzieci i młodzieży | Galeria | Sponsorzy | Sekcja szachowa

Ostatnie spotkanie

2020-10-10, godz. 15:00

 

Carbo Gliwice

vs

Naprzód Żernica

1

:

4

Sponsorzy

Następne spotkanie

2020-10-17, godz. 15:00

 

Carbo Gliwice

vs

Młodość Rudno

-

:

-

Tabela ligowa

 

1.

KS Start Sierakowice

28

2.

KS Zamkowiec Toszek

24

3.

MKS Zaborze Zabrze

23

4.

GKS Walka Zabrze

22

5.

SKS Gwarek Zabrze

17

6.

LKS Tempo Paniówki

17

7.

LKS Naprzód Żernica

17

8.

PKS Ruch Kozłów

16

9.

LKS Zryw Radonia

14

10.

LKS Młodość Rudno

14

Zobacz więcej

Tabela strzelców

Sowula Kamil

3

Piecuch Tomasz

3

Loban Robert

2

Zobacz więcej